Zadzwoń: +48 662 597 774
Otwórz/zamknij menu Świadczymy kompleksowe usługi prawne zarówno na rzecz osób prywatnych jak i firm. Działamy nie tylko w Gdyni, Sopocie i Gdańsku, ale także na terenie całego kraju.

Od wielu lat konsumenci (czyli osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej) mogą strać się o ogłoszenie wobec nich upadłości. Niemniej jednak do końca 2014 r. takie upadłości zdarzały się niezmiernie rzadko, albowiem bardzo trudno było spełnić ustawowe warunki umożliwiające skorzystanie z takiej formy oddłużania. Sytuacja zmieniła się z początkiem 2015 r., kiedy w życie weszły nowe, korzystne dla dłużników, przepisy. Obecnie coraz więcej osób, które wskutek różnych zdarzeń popadły w tarapaty finansowe, z sukcesem korzysta z powyższej drogi, która umożliwia „nowy start” w życiu.

 

Zmiana przepisów, o której mowa znaczenie złagodziła wymogi jakie należy spełnić, aby Sąd ogłosił upadłość wobec konsumenta. W postępowaniu o ogłoszenie upadłości trzeba wykazać, że dana osoba jest niewypłacalna, czyli że jej sytuacja finansowo-majątkowa nie pozwala na spłacenie długów. Ponadto, dotychczas należało przekonać Sąd, że ta niewypłacalność powstała wskutek wyjątkowych, niezależnych od dłużnika okoliczności. Tymczasem, sytuacje gdy zadłużenie powstaje wskutek wyjątkowych okoliczności, na które dłużnik nie ma wpływu są niezmiernie rzadkie. Postanowiono więc zmienić warunki dopuszczalności ogłoszenia upadłości i obecnie wystarczy przekonać Sąd, że dłużnik nie doprowadził do swej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Innymi słowy, jeśli dana osoba zaciąga długi w celu zaspokajania swych podstawowych potrzeb życiowych, będzie mogła starać się o ogłoszenie upadłości. Jeśli natomiast, długi są zaciągane wyłącznie w celu zakupu coraz to nowszych i zbytecznych dóbr materialnych, to dopiero wówczas Sąd będzie mógł odmówić ogłoszenia upadłości.

 

Kolejną zmianą, jaka zdecydowała o popularyzacji upadłości konsumenckiej, jest otwarcie możliwości prowadzenia postępowania upadłościowego nawet wówczas, gdy dłużnik nie posiada środków na prowadzenie tego postępowania. Dotychczas, aby prowadzić postępowanie upadłościowe dłużnik musiał posiadać środki na pokrycie kosztów tego postępowania np. wynagrodzenie syndyka czy koszty opinii (średnio ok.5 tys. zł). Dla większości dłużników była to jednak bariera nie do pokonania. Obecnie zaś osoba starająca się o ogłoszenie wobec niej upadłości nie musi dysponować jakimikolwiek środkami, albowiem ewentualne wydatki pokrywane są tymczasowo przez Skarb Państwa.

 

Co daje ogłoszenie upadłości konsumenckiej i czy warto się o nią starać?

 

Zdecydowanie warto ubiegać się o ogłoszenie upadłości, albowiem jest to jedyna metoda na globalne oddłużenie. Mianowicie, w wyniku tego postępowania wszystkie długi (za wyjątkiem jednak alimentów, grzywien itp.) ulegają częściowemu umorzeniu, czyli dłużnik niejako ma zagwarantowane, że nie będzie musiał spłacić tej części długów, której nie będzie w stanie spłacić (oczywiście Sąd oceniając sytuację danej osoby decyduje o zakresie tego umorzenia). Pozostała część długów, którą dana osoba będzie musiała spłacić rozkładana jest na raty (do 3 lat, z ewentualną opcją przedłużenia o dalsze 1,5 roku).

 

Jeśli jednak konkretna sytuacja osobista danej osoby w oczywisty sposób wskazuje, że nie byłaby ona zdolna do dokonania jakichkolwiek spłat, Sąd umarza wszystkie długi tej osoby w całości.

 

Innymi słowy, postępowanie upadłościowe wobec osoby fizycznej zawsze doprowadzi do częściowego umorzenia długów (i do rozłożenia na raty), a w szczególnych sytuacjach może doprowadzić nawet do całkowitego umorzenia wszystkich długów.

 

Czy wierzyciel, który nie brał udziału w postępowaniu upadłościowym może po jego zakończeniu egzekwować swoje należności?

 

Jeśli wierzyciel chce wziąć udział w postępowaniu upadłościowym swego dłużnika (osoby fizycznej), musi najpierw zgłosić do Sądu w odpowiednim terminie swą wierzytelność. Aby jednak to uczynić, wpierw wierzyciel musi w ogóle dowiedzieć się, że Sąd ogłosił upadłość wobec jego dłużnika. W praktyce różnie z tym bywa. Mianowicie, o ogłoszeniu upadłości wierzyciel dowiedzieć się może z Monitora Sądowego i Gospodarczego (tj. ogólnopolski dziennik urzędowy), więc jeśli nie śledzi pojawiających się tam wpisów, może nie wiedzieć że wobec jego dłużnika ogłoszono upadłość.

 

Często zatem zdarza się, że wierzyciel nie wie o toczącym się postępowaniu upadłościowym i w konsekwencji nie zgłasza Sądowi swej wierzytelności. Z kolei brak zgłoszenia przez wierzyciela swej należności w toku postępowania powoduje to, że jego należność nie jest objęta planem spłat, a więc że dłużnik nie musi jej spłacać.

 

Po tym jak dłużnik wykona plan spłat (czyli zapłaci tę część długów, która została rozłożona na raty), Sąd umarza wszystkie powstałe przed ogłoszeniem upadłości długi, czyli tę część długów, która nie została objęta planem spłat. Zatem, również i te długi, które nie zostały w ogóle zgłoszone w toku postępowania upadłościowego. Dzieje się tak nawet, pomimo że Sąd ma wiedzę o istnieniu tych długów (albowiem dłużnik musi je wskazać we wniosku).

 

Podsumowując, brak zgłoszenia przez wierzyciela swej wierzytelności w toku postępowania upadłościowego osoby fizycznej prowadzi do tego, że dłużnik w ogóle nie musi nawet częściowo spłacać tego długu, a w dalszej konsekwencji dług ten jest umarzany w całości, więc wierzyciel nie może go egzekwować.